Znaki ewakuacyjne to często niedoceniany, ale kluczowy element infrastruktury bezpieczeństwa pożarowego. Niewłaściwe umiejscowienie, zbyt mały format lub brak fotoluminescencji to tylko niektóre z uchybień, które wielokrotnie obserwuję podczas audytów. Poniżej prezentuję analizę 5 najczęstszych błędów wykrywanych przez Państwową Straż Pożarną w trakcie kontroli.
Podstawa prawna — jakie przepisy regulują oznakowanie?
Zgodnie z § 3 ust. 1 pkt 12 rozporządzenia MSWiA z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie przeciwdziałania powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożaru, właściciel lub zarządca obiektu jest obowiązany do zapewnienia odpowiedniego oznakowania dróg ewakuacyjnych oraz miejsc przeznaczonych do użycia sprzętu pożarowego. Ponadto norma PN-EN ISO 7010 precyzyjnie określa wymiary, kolorystykę i parametry optyczne znaków bezpieczeństwa.
Błąd 1: Niewłaściwa wysokość montażu znaków
Najczęstszy błąd to zawieszanie znaków ewakuacyjnych zbyt wysoko lub zbyt nisko. PN-EN ISO 7010 oraz wytyczne CNBOP wskazują, że dolna krawędź znaku powinna znajdować się na wysokości 1,8–2,2 m nad poziomem podłogi (licząc od najniższego poziomu podłogi w przypadku schodów).
Znaki umieszczone powyżej 2,5 m są trudne do dostrzeżenia przez osoby niskiego wzrostu oraz w warunkach zadymienia, gdy gęsta warstwa dymu gromadzi się pod stropem. PSP traktuje to jako uchybienie o kategorii „poważne", co może skutkować wnioskiem o usunięcie wady.
Błąd 2: Brak znaków na odcinkach krzyżujących się korytarzy
Drugi, niezwykle istotny błąd to pominięcie miejsc decyzyjnych — skrzyżowań korytarzy, wyjść z pomieszczeń technicznych oraz przejść między segmentami budynku. Zgodnie z normy, znak kierunkowy musi być widoczny z każdego miejsca, do którego może dotrzeć osoba w trakcie ewakuacji.
Praktyczna zasada brzmi: co 15–20 metrów biegu drogi ewakuacyjnej musi znajdować się znak potwierdzający kierunek wyjścia. W budynkach złożonych (biurowce, centra handlowe) odległość ta należy skrócić do 10 metrów.
Błąd 3: Znaki bez właściwości fotoluminescencyjnych
W przypadku awarii zasięlania głównego lub zadymienia, elektryczne oświetlenie awaryjne może okazać się niewystarczające. Właśnie dlatego rozporządzenie MSWiA wymaga, aby znaki ewakuacyjne w obiektach o podwyższonym ryzyku (m.in. hale produkcyjne, biurowce powyżej 4 kondygnacji, obiekty użyteczności publicznej) posiadały właściwości fotoluminescencyjne lub były podświetlane.
Znaki papierowe, samodzielnie drukowane lub pozbawione certyfikatu EN 13422 są niedopuszczalne. PSP wielokrotnie zalecało wymianę takich oznaczeń w trakcie kontroli planowych.
Błąd 4: Zamalowane lub zasłonięte znaki przez wyposażenie wnętrz
Bardzo często zdarza się, że firma remontowa lub dostawca mebli biurowych zasłania znaki ewakuacyjne regałami, szafkami, donicami lub banerami reklamowymi. Z prawnego punktu widzenia znak musi być całkowicie widoczny i nieutrudniony z każdej strony drogi ewakuacyjnej.
Każde zasłonięcie, nawet częściowe, traktowane jest jako wykonanie oznakowania niezgodnego z przepisami. Rekomenduję audyt przestrzenny raz na pół roku, szczególnie po każdej przebudowie wnętrza.
Błąd 5: Brak oznakowania na wyjściach z pokoi i toalet
W obiektach biurowych i hotelach powszechne jest pomijanie oznakowania drugiej strony drzwi prowadzących do korytarza ewakuacyjnego. Osoba wychodząca z pomieszczenia (np. z sali konferencyjnej lub toalety) musi natychmiast widzieć kierunek wyjścia — nie może wymagać to od niej wnikliwej obserwacji.
Norma PN-EN ISO 7010 zaleca stosowanie znaków E001 (strzałka kierunkowa) i E002 (biegnąca postać) z obu stron drzwi prowadzących na drogę ewakuacyjną, jeśli drzwi te znajdują się na trasie ewakuacji.
Podsumowanie
Oznakowanie ewakuacyjne to system, który działa wtedy, gdy wszystkie jego elementy są zaprojektowane spójnie. Prawidłowa wysokość, widoczność, fotoluminescencja i ciągłość ciągu znaków to cechy, których brak natychmiast wykrywa każdy kontroler PSP. Nie bagatelizuj tego elementu — inwestycja w profesjonalne oznakowanie zwraca się w pierwszej minucie ewakuacji.